Robimy filmy - jedno, a dobrze!

ślubne, korporacyjne, eventowe, reklamowe...

Jesteśmy z Poznania.
Działamy w Polsce zachodniej, północnej i centralnej :-)

Jesteśmy firmą "rodzinną" i znamy się od lat młodzieńczych. Wszyscy zdobyliśmy wykształcenie techniczne lub społeczne, zaś zmysł twórczy wyssaliśmy z mlekiem matki. To, co robimy jest naszą pasją. Jesteśmy filmowo "zboczeni" i wszędzie szukamy natchnienia.

Tworzymy niskobudżetowe produkcje filmowe dla firm i klientów indywidualnych. Wasz zachwyt i podziękowania za piękny film dodają nam skrzydeł i stanowią najpotężniejszy zastrzyk sił i zapału do tworzenia kolejnych pięknych produkcji. Bez tego szybko byśmy się wypalili, więc robimy, co możemy, by wyrazy Waszego zadowolenia znów napędzały nas do pracy.
Jest dla nas wielkim szczęściem, że to co kochamy i w czym jesteśmy dobrzy, jest równocześnie naszą pracą i przynosi innym radość.

Do zobaczenia!

Zdobylismy tytuł TRENDSETTERS 2011  zajamując I miejsce w kategorii "Film Ślubny - plener"

 
 

Jesteśmy członkiem Światowego Stowarzyszenia Filmowców Reportażowych

weva_logo_blue.png
 
 

Trochę ciepłych słów, które od Was otrzymaliśmy.

To one dodają nam skrzydeł i motywacji (a nie jakieś tam przereklamowane RedBulle).

Właśnie wczoraj, kiedy to nad lazanią raczyliśmy się wspomnieniami, zawędrowaliśmy na Waszą stronę i po prostu popłynęliśmy..Film jest piękny. Tak trudno się od niego oderwać. Moment, kiedy w piosence wybucha partia skrzypiec, a my się kręcimy i Adrian mówi /pisze/ Kocham Cię – zdecydowanie mój ulubiony ;) Nie da się nie rozpłakać, nie roześmiać. Wiedziałam, że Wasze filmiki są wyjątkowe, ale to czego doświadczyliśmy wczoraj… Adrian molestujący przycisk „play” i powtarzający -„Ale jak chłopaki to zrobili, że wyglądamy romantycznie?”;)
To całkiem zabawne uczucie, kiedy widzi się siebie na ekranie. Jak jednak widzi się również i tę drugą osobę obok siebie, w tle leci TAKI utwór… Nie daliście nam szans :)
Jutro zaczynamy tournee po bliskich i znajomych i bierzemy jakiś woreczek na resztki, bo pewnie pękną z zazdrości ;)
— Marzena i Adrian